11/08/2015

5 produktów warty uwagi poniżej 20 zł :)

Dobry Wieczór Najdroższe. Nie mogę za każdym razem przepraszać za moją nieobecność bo powtarza się notorycznie- stała wymówka to praca, oraz wczesne wstawanie co wiąże się brakiem czasu na robienie zdjęć w trakcie makijażu. Niestety. Wpadłam na pomysł by napisać Wam o bardzo tanich produktach wartych  uwagi. Wybrałam 5 kosmetyków, które najczęściej używam, a jedną z nich niemalże codziennie.
Ciekawe? To zaczynamy:



Pierwszy kosmetyk, który bije na głowę i jest  stosowany przeze mnie niemal od kilku lat.
Jako 'gówniara' szukałam jak najtańszych perspektyw...więc myśląc o eyelinerze wpadł mi w ręce kosmetyk z firmy Lovely. Firma raczej nie zachwyca, ale ma swoje małe perełki. Otóż-  eyeliner jest płynny co na początku może wydawać się nieco uciążliwe, ale po krótkim czasie obdarowuje się go wielką miłością.
Dlaczego ? Jest przede wszystkim intensywnie czarny, jego pędzelek jest idealny do rysowania idealnych kresek! Co mnie urzekło najbardziej ? Jego trwałość. Produkt za bodajże 9 zł a potrafi trzymać się cały dzień i całą noc. Cóż chcieć więcej? Wystarczy iść do pobliskiego Rosmanna i stać się posiadaczką dobrego eyelinera.

Kolejny produkt w którym się zakochałam to korektor z firmy KOBO. Jego odcień jest najjaśniejszy. Jestem maniaczką poszukiwań doskonałych korektorów. KOBO nie jest mleczno jasnym kolorkiem, wpada w żółć i uważam to za jedyną jego wadę, ale jego konsystencja jest idealna i perfekcyjnie wtapia się w skórę. Nie roluje się zbyt mocno więc warto go jeszcze dobrze przypudrować:) Jego cena ( z tego co pamiętam) to około 16 zł.

Następna perełka to bronzer z mało znanej firmy. Firma nazywa się w7, od niedawna dostępna również stacjonarnie w drogeriach Natury. Jego odcień jest bardzo ciepły, wpada delikatnie  w pomarańcz gdy zaaplikujemy go na twarz. Na zdjęciu widzicie zupełnie inny kolor - wpada w chłodny brąz. Dla mnie ? Nie ma żadnych wad. CENA ? psss 10 zł :>


Na temat rozświetlacza mogłabym się 'pieścić; dniami i nocami. Cudo! Piękne złoto które mieni się w niezwykle perfekcyjny sposób. Co tzn? Same potrafimy kontrolować jak nasza twarz będzie wyglądała. Jeśli chcemy uzyskać popularny efekt 'strobing' to zrobimy trzema machnięciami pędzla. :)) Firma to również Lovely a sam produkt nazywa się Gold Highlighter, cena 9 zł.


Na koniec - świetna choć trochę wysuszająca konturówka z Golden Rose. Piękny, zimny odcień brązu w którym się zakochałam po pierwszej aplikacji, jej nr to 201 :)) cena- 8 zł?

Dziękuje za poświęcony czas i do zobaczenia niebawem !! :)

Ściskamy !


10/15/2015

5 wskazówek jak przedłużyć trwałość makijażu :)

Dobry Wieczór Najdroższe. Nadal wdrążam się  w życie typu - córka, praca, szkoła, praca i jedna wolna niedziela? No cóż- zostały mi jakieś resztki dnia więc zdecydowałam się Wam opisać parę wskazówek jak przedłużyć żywotność Waszego jak i mojego makijażu.



1. Malujecie się cieniami ? Hola- hola. Pamiętacie co zawsze pisze w tutorialach ? Jaką czynności wykonuje przed samym zaaplikowaniem cieni? Tak jest. Baza pod cienie lub.. zwykły korektor pod oczy. Najlepiej by był o lepiej konsystencji -  wtedy powieka jest mokra więc ma lepszą przyczepność. Proste- prawda? Więc moje Drogie po pierwsze BAZA!

2.Rozprowadzenie podkładu. To nie jest tak, że Wasz podkład MUSI BYĆ z górnej półki i wtedy będziecie wyglądać świetnie. Wszystko zależy od Waszej techniki. Radzę rozprowadzać Wam jakikolwiek podkład  specjalnymi pędzlami . Ja lubię typ ' flat top' jest dość zbity, ale wykonam kilka ruchów i mam perfekcyjnie nałożony kosmetyk.

3. Sypki puder. Może być transparetny nie musi. Osoby mające cerę tłustą lub nawet mieszaną mają  problem z wydzielaniem sebum więc bardzo szybko zaczynami ' świecić się' w takich partiach twarzy jak czoło nos i broda. Nie wygląda to świeżo prawda? Do takiego pudru powinniśmy używać tylko i wyłącznie dużego, szerokiego pędzla. Nabierać ostrożnie, na dodatek przed każdą aplikacją strzepnąć  nadmiar produktu. Nakładamy równomiernie na całą twarz i gotowe. Jeśli w ciągu dnia zauważymy, że Nasza cera znów daje  o sobie znać nie nakładajmy kolejną warstwę tylko użyjmy bibułek matujących.

4. FIXER czyli płyn do wykończenia makijażu. Kochane tylko nie używajcie go zbyt namiętnie owszem zawsze po, ale nie przesadzajcie. Wystarczy delikatnie kilka 'psiknieć' i fixer nałoży warstwę ochronną dla Waszego makijażu. Stanie się wodoodporny.

5. POMADKA po aplikacji. Przyłóżcie chusteczkę do usta, a średnim pędzelkiem przyklepcie sypkim pudrem. Co prawda pomadka stanie się matowa, ale zaufajcie mi jej trwałość jest naprawdę oszałamiająca.




Tymczasem ZAPRASZAM WAS NA WARSZTATY NIE TYLKO KOSMETYCZNE. Szczególy na dole i na facebooku :))

P.S Zdjęcie makijażu mają co najmniej 12 h:))

9/28/2015

Henna w domu

Witajcie kochane ! Po dłuższej przerwie 'przychodzę' do Was z postem na temat stylizacji brwi.  Zazwyczaj na ostatnią chwilę umawiamy się do kosmetyczki by  w końcu zrobiła porządek z Naszymi brwiami.
Pomyślałam..dlaczego nie zrobić tego samego w domu ? Po miesiącu pracowania w salonie kosmetycznym zdałam sobie sprawę że mogłabym spokojnie odzwierciedlić  to w domowym zaciszu. Co prawda każde brwi są inne i wymagają innej precyzji, ale przecież nie ma rzeczy niemożliwych.

Od czego powinniśmy zacząć ?
Przyjrzeć dokładnie się swoim  brwiom. Dostrzec dokładnie gdzie owe brwi się rozpoczynają, jak wygląda Nasz łuk brwiowy i gdzie powinien znajdować się koniec.

Najprościej  jest wziąć np ołówek i wyobrazić sobie jak powinny wyglądać Nasze idealne brwi.
Ołówek przykładami pionowo od skrzydełka nosa wzdłuż wewnętrznego kącika oka.
( Otrzymuje dokładny punt początku brwi)
Nasz koniec ołówka nadal jest na bocznej części nosa, ale przechylamy go w kierunku siatkówki oka. Ołówek wskaże Nam gdzie dokładnie powinien znajdować się łuk brwiowy
I kolejny oczywisty etap to przesunięcie ołówka do samego końca oczka, który wyznaczy Nam FINISH Naszych brwi.



Proste, nie ? Zaznaczam, że rysunek nie jest mojego autorstwa.


 OKEJ...Wyznaczyłyśmy sobie kształt więc powinniśmy pomyśleć o stylizacji brwi. Nic innego jak ...henna. Osobiście nie jestem jej fanką, ale w wolne dni kiedy pozwalam sobie na wyjścia bez makijażu - twarz z ładnie podkreślonymi brwiami wygląda zupełnie inaczej :) Kiedyś nakładam tylko brązowa- teraz przerzuciłam się na czarną i wybrałam kosmetyk który pomaga mi w kontrolowaniu jej odcienia.
Firma nazywa się 'Refecto Cil i jest to henna żelowa. Jeśli zaczynacie przygodę z domową stylizacja wybór żelowej henny jest trafem w 10. Przy proszkowej trzeba być mega precyzyjną a do tego trzeba czasu.
Ważne jest również narzędzie z którym pracujemy. Ja wybrałam profesjonalną  bagietkę do nakładania henny. Na poczatek cięzko mi się z nią współpracowało, ale później się zaprzyjaźniłyśmy:))

 Po nałożeniu  henny - od spodu patyczkiem kosmetycznymi zmywam wszelkie zanieczyszczenia i gotowe :)
Reguluje brwi i po bólu :))



9/13/2015

Recenzja paletki firmy Zoeva Smokey

Hej kochane ! W końcu do Was wróciłam :)) Dziś przychodzę do Was z  recenzją mojego nowego ulubieńca. Na pewno spotkałyście się z bardzo znaną firmą 'ZOEVA'. Kojarzą Nam się przede wszystkim z dobrymi jakościowo pędzlami i  z genialnymi  paletkami. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w paletkę o nazwie Smokey. Pierwsze moje wrażenie ? Genialna oprawa! Magnetyczne opakowanie stanowi piękną aranżacje kosmetyku !




Paleta posiada 10 cieni. Osiem z nich są matowe, reszta delikatnie perłowe. Jakościowo oczywiście są bardzo dobre.. ale nie genialne. Bardzo dobrze się rozcierają, lekko osypują. Jednak ich pigmentacja nie jest rewelacyjna. Cień którego używałam do przyciemnienia zewnętrznego kącika oka był wielokrotnie dodawany by uzyskać przydymione oko.
Osobiście polubiłam wszystkie odcienie brązu w paletce.
Uwielbiany:  'Dust & Memories ( czyli bardzo jasny brąz wpadający w fiolet)
'Sweet Smell' ( średni, ciepły brąz)
Smokey Wishes ( kasztanowy odcień)
'Ashes Awake' ( czekoladka)

Idealnie nadają się na dzienny, neutralny makijaż dla każdej z Was. Jednak większość z nich ma ciemną tonację więc łatwo stworzyć coś mocnego.
Cena takiego cuda to około 75złoty.



W dzisiejszym makijażu wykorzystałam cienie tylko na górnej powiece. Chciałam jakoś 'uczcić' pożegnanie lata i połączyłam ciemne kolorki z jaskrawymi letnimi cieniami.
Macie paletki Zoeva ? Jakie są Wasze odczucia ?:)


8/07/2015

Mocny, wyraźny makijaż na wakacyjną imprezę

Uff.. jak gorąco. Komu się chcę malować w jakikolwiek sposób w takie gorące dni? Jednak jest to czas urlopów i większość z Was wybierze się na jakąś wakacyjną ( mam nadzieję fajną ) imprezę :))
Fakt jest czasochłonny, ale bardzo wyraźny przez co można naprawdę zaskoczyć znajomych lub...nieznajomych :)) No dobra bez zbędnego 'gadania' opiszę Wam dokładnie jak wykonać taki makijaż :)) Na początek prezentacja :))






Po nałożeniu bazy na powiekę nakładam bardzo jasny beżowy kolor zmieszany z delikatną ' morelką' i zaznaczam w załamaniu powieki.  Dokładnie rozcieram od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka. Następnie dodaje te same odcienie, ale w coraz bardziej stonowanym tonie. Prościej? Od jaśniejszego do najciemniejszego cienia. Zaczynając od Naszego beżu kończąc na ciemnym brązie. Nakładamy cały czas w taki sam sposób uważając by nie były widoczne  żadne granice.


Następnie skupiam się na przyciemnieniu zewnętrznego kącika oka. Dokładam czarny cień i bardzo dobrze rozcieram w stronę góry oraz delikatne 'nachodzę' na centralną część powieki.


Teraz na sam środek oczka aplikuje dużą warstwę bardzo ciemnej i matowej zieleni. Następnie dokładnie w ten sam sposób nakładam na mokro pigment z firmy INGLOT nr 85 by nadać blasku i wyrazistości całego makijażu :) 


W moim przypadku nie może zabraknąć wyraźnej kreski eyelinerem. Po tej czynności skupiam się już tylko i wyłącznie na dolnej powiece, Zaznaczam ją bardzo jasnym brązem  i  rysuje ciemną kredką  całą linię wodną. By moje oko jeszcze bardziej się błyszczało dodaje pigmentu 1/3 część wewnętrznej powieki. Dla fanek ciemnego makijażu można jeszcze delikatnie przyciemnić zewnętrzny kącik oka. 



'WŁAAALA' makijaż jest gotowy by godnie go zaprezentować :)) 



7/31/2015

Delikatny kobiecy makijaż :)

   Witam Was słoneczka po dłuższej przerwie na blogu. Te, które są niecierpliwie zapraszam na mojego fanpage tam staram się dodawać codziennie coś nowego - z resztą uwielbiam dostawać od Was tyle ciepłych wiadomości :) Korzystając z okazji pragnę podziękować każdej z Was, która odwiedza bloga, czyta, komentuje po prostu jest obecna w tym moim małym, wielkim świecie ! :)) Jednak do rzeczy...
Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam delikatny ( tak mi się wydaję ) kobiecy i przede wszystkim bardzo prosty makijaż. Tatatadam.. patrz zdjęcie niżej :d

 Przede wszystkim przepraszam za jakoś- nie jest to problem sprzętu lecz mojego testowania programów do przeróbek zdjęć- wybaczcie :(

Postaram się jak najprościej i najkrócej wytłumaczyć jak wykonać taki makijaż. Mała co prawda śpiuchna, ale mam ochotę po prostu poleżeć bez laptopa na kolanach a wypoczywać przed jakimś dobrym filmem :) Może propozycje ? :>

Na początek.. jak zwykle jestem obrzydliwie nudna bo powtarzam to za każdym razem... nakładam bazę pod powieki.
Interesuje się teraz jasnym beżowym kolorkiem i pokrywam cały obszar pod łukiem brwiowym.
Następnie dużym, puchowym pędzelkiem rozcieram bardzo jasny 'morelkowy' kolor w załamaniu powieki. Na powiekach jest mało widoczny, ale okazuje się niezwykle pomocny do etapów rozcierania - kolejnych cieni.
W tym samym miejscu i w taki sam sposób nakładam  również bardzo jasny pudrowy róż. Na takim etapie makijaż jest naprawdę średni ze względu na bardzo jasne odcienie, ale przecież chodzi Nam o bardzo delikatny  makijaż oka, prawda ?:)  Rozcieram granice obydwóch cieni, a następnie aplikuje dosyć ciemny fiolet. Fiolet zaznaczam delikatny niżej niż samo załamanie powieki i rozcieram porządnie by idealnie współgrał z resztą jasnych cieni. Nasz makijaż staje się widoczny lecz całkowicie subtelny.
 Centralną część powieki 'ozdabiam' jasnym, słodkim rózem.



Kolejnie maluje kreskę eyelinerem bo w moim przypadku zbrodnią byłoby zostawić to w taki sposób ;D
Najbardziej w tym wszystkim skupiłam się na rzęsach. Niestety nie jestem posiadaczką pięknych 'firan' więc pomogłam sobie dobierając sztuczne, dosyć naturalne rzęsy.

Na dolnej powiece zaznaczyłam linię wodną białą kredką by otworzyć oko oraz bardzo delikatnie zaznaczyłam dolny obszar pudrowym różem którego wcześniej używałam:))



Wiece, że jestem fanką wizażu, ale wzięłam się za kursy stylizacji paznokci jestem już po pierwszym spotkaniu i strasznie napaliłam się by zakupić zestaw dla początkujących. Polecacie jakieś hurtownie, produkty - byłabym wdzięczna gdybyście przekazały swoją wiedzę na ten temat :))  


7/22/2015

Kolorowy letni makijaż

Dzień Dobry serduszka ! Przepraszam, że z opóźnieniem- niestety obecnie walczę z gorączką u mojej córy. Wykorzystuje Jej drzemkę i biorę się za tutorial dla Was:) Dzisiaj przychodzę do Was z kolorowym, letnim makijażem. Mam wrażenie, że w wakacje zawsze bardziej można poszaleć z akcentem na oko :) Jeśli się podoba zapraszam do czytania dalej:))



Nad załamaniem powieki zaznaczam jasny brzoskwiniowy kolor, rozcieram go porządnie od zewnętrznej do wewnętrznej powieki. Następnie wykonuje to samo z nieco ciemniejszym odcieniem pomarańczy. Nasz wcześniejszy kolor jest dobrze  roztarty także jego położenie znajduje się nieco wyżej na oczku. Więc- dokładnie na załamaniu powieki nakładam mocno nasyconą pomarańczką.



Na 1/3 powieki od wewnętrznego kącika oka aplikuje mocny złoty odcień. Nieco dalej nakładam jasny burgund i staram się rozetrzeć granicę między nami by stworzyć ładne przejście między dwoma cieniami.
Następnie chciałabym zaznaczyć mocniejszy odcień na zewnętrzny kącik oka. Nakładam więc mocny fiolet i rozcieram go porządnie w stronę góry.



Kolejno rysuje dosyć mocną kreskę eyelinerem tuż przy linii rzęs.
Na dolnej powiece intensywną niebieską kredką zaznaczam linię wodną oka. Niżej rozcieram fiolet którego używałam wcześniej. Przez to uzyskam ładne przejście tworząc róż między fioletem a niebieską kredką :)) Tuszuje rzęsy i 'właaalaaa' makijaż gotowy :)



Korzystając z okazji pragnę bardzo mocno podziekować za odzew przy poprzednim wpisie. Dziękuje za wszystkie komentarze i wiadomości to bardzo miłe z Waszej strony ! Niestety nie byłam w stanie odpowiedzieć na wszystkie wiadomości za co mocno przepraszam. Oczywiście pamiętam równiez o konkukrsie którego organizowałam 2 tygodnie temu dajcie mi chwilkę a wyniki będą na facebooku ogłoszone :))



Tymczasem trzymajcie kciuki bo z córą walczymy z gorączką...